Po Drugiej Stronie Lustra

Temat: gniazdo jaskółek
gniazdo jaskółek
W kącie mojego okna na dziesiątym piętrze w bloku jaskółki zaczynają lepić
swoje gniazdko. Najpierw tylko tam przysiadały, potem zrobiły półeczkę, a
teraz widzę, że pracowicie lepią gniazdko. Bardzo mnie to cieszy, bo lubię te
ptaki i z przyjemnością słucham ich kwilenia (potrafią kłócić się jak
przekupy!). Mam jednak problem, który muszę rozwikłać. Otóż wiele lat temu
moi rodzice musieli zniszczyć zimą takie gniazdko po jaskółkach, bo zalęgły
się w nim jakieś robale i te robale przechodziły sznureczkiem przez szpary w
oknach do pokoju. Była zima, robalkom było zimno, szukały żywicieli i wybrały
pierwszych z brzegu - czyli nas.
Nie chcę niszczyć gniazda jaskółkom, ale może mogę po ich odlocie
zdezynfekować jakoś ich gniazdko tak, by na wiosnę jaskółki bez szkody mogły
zasiedlić domek? A może przywiesić tam budkę lęgową?
Pomóżcie. Tak bardzo lubię jaskółki, ale na pojaskółkowe pasożyty się nie
zgadzam.
Agata
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,309,13226666,13226666,gniazdo_jaskolek.html



Temat: Sposób na jaskółki
No jak sie lubi przez cale lato dzikie wrzeski jak tylko zrobi sie widno -
czyli gdzies tak od 3 rano jaskolczej rodziny a do tego starannie zasrane
ptasimi odchodami cale okno to mozna im pozwolic na gniazdo. Ogolnie one lepia
bardzo szybko 1-2 dni wtedy trzeba te reklamowki powtykac albo kartki papieru
we wszystkie katy okna - z obu stron jak zobacza to sie odczepia. Trzeba szybko
dzialac bo jaskolki pracuja blyskawicznie a jak ulepia to gniazdo to juz jakos
glupio im psuc, lepiej zapobiegac :) Ja w zeszlym roku mialam jazde z
golebiami - tydzien mnie nie bylo, wracam a tu jajka a na nich pani golabkowa.
Pozwolilam im zostac bo mi sie szkoda zrobilo a potem klelam na czym swiat
stoi. Potworny smrod i brud, zmywalam to w rekawiczkach i masce (!!!) taki byl
syf i wtedy powiedzialam sobie ze never never again!
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,630,13302840,13302840,Sposob_na_jaskolki.html


Temat: Jak juz pieknie sie robi, zielono, ptaki spiewaja.
mamix napisała:

> Z drugiej strony wyłapują wszystkie muchy i w oborach ich wówczas nie ma.
> Wczoraj wypowiadali się już na ten temat w TV odpowiedzialni za te przepisy i
> okazuje się, że nie ma w nich takiego punktu o jaskółkach, a tylko nasi
> urzędnicy z Ministerstwa rolnictwa chcą być bardziej święci od papieża i taką
> zrobili interpretację.


Coś trzeba (muszę)zrobić. Jak nauczyć jaskółki aby lepiły sobie gniazdka na
garażach , komórkach a nie na oknach domu czy na oborach. Jak im
wytłumaczyć ,że przenoszą nam w darze za słuchanioe świergotu "ptasią
grużlicę" i armię pcheł, roztoczy... M
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,13550,11876855,11876855,Jak_juz_pieknie_sie_robi_zielono_ptaki_spiewaja_.html


Temat: Wyrzucili jaskółki z gniazd
wszyscy ci, którzy wypowiadaja się na forum nie znaja istoty rzeczy. chodzi tu
nie o jednego ptaszka, tylko o całe nachalne stado, które pomimo założenia
siatek i tak nie zrezygnowało z lepienia gniazd. Tych miłych ptaszków jest
kilkadziesiąt, niewiadomo dlaczego upodobały sobie własnie ten blok. Na innych
blokach, których mieszkańcy twierdzili, że jaskółki nie stanowią problemu jest
dwa, trzy gniazda, gdy na przedmiotowym bloku nr 33 było ich grubo ponad 20 z
jednej strony budynku. faktycznie usunięto gniazda, ale zrobiono to przed ich
przylotem. W czasie usuwania zwracano uwagę, co w nich jest, napewno nie było
jaj, a ponadto niektóre z nich same odpadły. Nasuwa się pytanie, dlaczego
wszyscy mówią o jaskółkach, które chronią nieelestyczne przepisy i co wspólnota
ma zrobi z zafajdaną ptasimy odchodami elewacją, parapetami, balkonami i
oknami, tudzież samochodami, kto zapłaci za malowanie elewacji budynku i będzie
kolejny rok wąchał smrud z tych odchodów. Może za straty powstałe w prywatnej
własności zapłaci instytucja, która chroni te ptaki. Acha, ptaszki cieszą się
dobrym zdrowiem i dopiero złożyły jaja, a mamy prawie połowę
czerwca!!!!!!!!!!!!! Moi drodzy nie wierzcie tak mocno temu, co pisze prasa, ma
zawsze tendencję do przesady i łowienia taniej sensacji. Z porządnego człowieka
zrobili zabójcę ptaków, postawcie się w jego roli!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,64,42528523,42528523,Wyrzucili_jaskolki_z_gniazd.html


Temat: Wkurzyłam się... I co tu zrobić... ?
Hi :o)

Oj, przykro strasznie

Walcz z ludźmi w takich sytuacjach, niech wiedzą, że masz swoje zdanie i
potrafisz je wyrazić. Nie poddawaj się bo ludzie szanować Cie nie będą, a już
na pewno nie będziesz miała znaczącego słowa w sojej społeczności. To tylko
ludzie, którym los i życie ptaków jest obojętne i dla dobra latających
przyjaciół powinnaś stanąć im twarzą w twarz i powiedzieć co o tym myślisz.
Mogą Cie na początku nawet szkalować, ale dobroduszności, uczciwości i
wrażliwości nie będą mogli. Być może nawet nauczą się czegoś od Ciebie :o) Ja
wywalczyłem z sąsiadami pod blokiem by nie parkowali na zieleńcach - mały
parking. Wyśmiewano mnie, ignorowano, nawet raz mnie niezrównoważony
emocjonalnie sąsiad opluł, ale poszli po rozum do głowy i podwórko wygląda
ładnie i do mnie nabrali szacunku. Co do jaskółek oknówek to wyprowadzają jeden
lub dwa lęgi w roku od maja do początku lipca (jaja w liczbie 4 do 6) - gatunek
objęty ochroną !!! Zatem nie tylko jajeczka ucierpiały ale pewnie też
pisklaczki Ja nie wiem w czym tkwi problem, w tym, że raz na tydzień, przez
3 miesiace trzeba parapet zmyć i zewnętrzną część okna ? Co ja pisze, to tylko
w okresie lepienia gniazd. Mieliby sąsiedzi czystsze okna, nie wspominając o
owadach, których nie ma w domach gdy w pogliżu są jaskółeczki. No cóż, może
ludziom trzeba wytłumaczyć jak bardzo pożyteczne są te ptaszątka :o) Są tu
ludzie (a jestem nowy) kompetentni w takich sprawach oni pewnie Ci pomogą
(nakierują) :o) - których przy okazji śmiem pozdrowić :o) Ja bym zabrał ze sobą
tekst ustawy, poszedł najpierw do ludzi którym przeszkadzały jaskółeczki,
później do dozorcy a na końcu do spółdzielni i zapytał co z tym fantem teraz
zrobić, informując w międzyczasie odpowiednie organizacje no i oczywiście
poinformowałbym o możliwości wytoczenia procesu gdyż prawo zostało ZŁAMANE !!!
Ja bym się nie partolił. Wiem, że to trudne bo mieszkasz z "ludźmi" praktycznie
pod jednym dachem, ale nie można zostawiać takich rzeczy bez reakcji.
Jednym słowem ludzi trzeba uświadomić o wadach i zaletach tych ptaszków bo z
niewiedzy mogą sobie krzywde zrobić. Przykładów można mnożyć. W chinach w
jakimś mieście "przeszkadzały" wróbelki. Postanowiono je wytępić. Ludzie
chodzili z róznymi przedmiotami (tłukąc się) i straszyli biedne wróbelki aż te
zaczęły spadać z nieba bo wróble za długo latać nie mogą - umarły z wycięczenia
bo serduszka przestały pracować. Wytępiono wszystkie W krótkim czasie
okazało się jednak, że ów miasto opanowała plaga różnego rodzaju robactwa -
owadów, które utrudniały ludziom życie. Zorientowali się, że najtańszą
(darmową) bronią są wróbelki i robili wszystko - sprowadzali je z odległych
miejsc, by wróbelki znów zamieszkały. Dziś nikt nie wspomina nawet o tym, że
wróbelki są zbędne bo zrozumieli, że żyjemy w środowisku, w którym każde
zachwianie gatunkowe może prowadzić do nieszczęscia.

Pozdrawiam
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,12827,24555302,24555302,Wkurzylam_sie_I_co_tu_zrobic_.html