Po Drugiej Stronie Lustra

Temat: POWIERZCHNIA OKIEN


Marek Schmidt wrote:
Czytałem gdzieś, że jeśli okna są b. ciepłe (k=1,1 a nawet lepiej), to
przy odpowiednim unieszczeniu (str. południowa budynku) roczny bilans
cieplny w Polsce jest dodatni tzn. przez takie okno wpada więcej ciepła
do środka, niż ucieka na zewnątrz. Wtedy im większe okno, tym większy
zysk energetyczny. Dlatego duże okno nie musi się kojarzyć z zimnym
domem lub pokojem.


Bilans *roczny*???
Znaczy w lecie pokój nagrzewa się jak sauna, w zimie jest zimno jak w
psiarni. Wystarczy, że w lecie trochę bardziej się nagrzewa, niż zimą
wychładza i już mamy dodatni bilans roczny! :-)

Michał


Źródło: topranking.pl/1559/powierzchnia,okien.php


Temat: POWIERZCHNIA OKIEN

Użytkownik Michal Sobkowski <michael.sobkow@physik.uni-ulm.dew wiadomoś
ci do grup dyskusyjnych napisał:38A9AB68.7C0C0@physik.uni-ulm.de...


Marek Schmidt wrote:

| Czytałem gdzieś, że jeśli okna są b. ciepłe (k=1,1 a nawet lepiej), to
| przy odpowiednim unieszczeniu (str. południowa budynku) roczny bilans
| cieplny w Polsce jest dodatni tzn. przez takie okno wpada więcej ciepła
| do środka, niż ucieka na zewnątrz. Wtedy im większe okno, tym większy
| zysk energetyczny. Dlatego duże okno nie musi się kojarzyć z zimnym
| domem lub pokojem.
Bilans *roczny*???
Znaczy w lecie pokój nagrzewa się jak sauna, w zimie jest zimno jak w
psiarni. Wystarczy, że w lecie trochę bardziej się nagrzewa, niż zimą
wychładza i już mamy dodatni bilans roczny! :-)


Podobno zimny wychów jest dobry dla zdrowia;
człowiek rzadziej się przeziębia! (No chyba że w domu.) ;-)

Pozdrowienia


Źródło: topranking.pl/1559/powierzchnia,okien.php


Temat: POWIERZCHNIA OKIEN


| Czytałem gdzieś, że jeśli okna są b. ciepłe (k=1,1 a nawet lepiej), to
| przy odpowiednim unieszczeniu (str. południowa budynku) roczny bilans
| cieplny w Polsce jest dodatni tzn. przez takie okno wpada więcej ciepła
| do środka, niż ucieka na zewnątrz. Wtedy im większe okno, tym większy
| zysk energetyczny. Dlatego duże okno nie musi się kojarzyć z zimnym
| domem lub pokojem.
Bilans *roczny*???
Znaczy w lecie pokój nagrzewa się jak sauna, w zimie jest zimno jak w
psiarni. Wystarczy, że w lecie trochę bardziej się nagrzewa, niż zimą
wychładza i już mamy dodatni bilans roczny! :-)


Zupełnie NIE. W lecie w ogóle słońce bezpośrednio nie dochodzi do
pomieszczenia, bo okno jest zacieniane. (Słońce w lecie jest wysoko,
okap lub inny daszek zacienia okno - to da się obliczyć zależnie od
położenia "geograficznego" okna. W zimie słońce jest niżej i promienie
słoneczne wnikają poniżej daszku głęboko do pomieszczenia.) Chodzi tylko
o to, aby w zimie nie uciekło przez okno więcej ciepła, niż wpadnie ze
słońcem, dlatego istotny jest współczynnik k okna.

Pozdrawiam

Marek Schmidt
ch@kki.net.pl


Źródło: topranking.pl/1559/powierzchnia,okien.php


Temat: "Pogodowka" do kotla. Po co?
no wlasnie-temperatura-grzejniki o temp 35 stopni sa chyba mniej efektywne
od grzejnikow majacych 75 stopni,zreszta wystarczy popatrzec na dane
katalogowe gdzie moc grzejnika podaje sie przy 90. wiec dalej nie rozumiem
dzialania "pogodowki",oszczedzamy na obnizaniu zurzycia gazu w czasie gdy
swieci slonko tracac na efektywnosci oddawania ciepla z grzejnikow... byc
moze bilans jest dodatni ale napewno niewiele.jak ktos napisal w dobie
powszechnego docieplania budykow,reakcja domu(wewnatrz) na pogode jest
praktycznie rzadna w czasie 1 doby,bo tak to nalezy rozpatrywac.
ogolnie wydaje mi sie ze pomysl zaczerpniety z cieplownictwa przemyslowego
gdzie mamy do czynienia z zupelnie innymi gabarytami(pojemnosc cieplna
samego 1 kotla 10 MW to pojemnosc cieplna kolo 100 domow jednorodzinnych!!!a
gdzie instalacja?)i tam reakcja na pogode moze miec jakies znaczenie ale w
domu???
jeszcze odnosnie modulacji plomienia-pogodowka tez nie ma tu nic do
gadania,jesli jest mroz,budynek potrzebuje wiecej ciepla wiec go odbiera z
grzejnikow,grzejniki studza kociol ktory darzac do zadanych warunkow (np 75
stopni ) zwieksza plomien....i nagle mamy juz ciepelko w domu i jeszcze do
tego super cieplo na zewnatrz(i nie mamy pogodowki zadnej) budynek
potrzebuje mniej ciepla (nie chlodzi  go tak zewnatrz) wiec piec darzac
dalej do zadanych warunkow (75) zmniejsza plomien bo nie ma takiego
odbioru..... to tak jak krecimy ciepla woda w termie z modulowanym
plomieniem,potrzebujemy wiecej cieplej wody,odkrecamy rosnie polmien ,mniej
cieplej ,plomien maleje
wiec cykacz eurostar czy jak mu tam,nie jest zly bo robi swoje czyli
utrzymuje 19 stopni w domu i nie patrzy co w prognozie pogody
ufff...nie wiem czy dobrze ale tak sądze,pozdrawiam ;)

Źródło: topranking.pl/1558/pogodowka,do,kotla,po,co.php


Temat: "Pogodowka" do kotla. Po co?
Użytkownik PB napisał:


no wlasnie-temperatura-grzejniki o temp 35 stopni sa chyba mniej efektywne
od grzejnikow majacych 75 stopni,zreszta wystarczy popatrzec na dane
katalogowe gdzie moc grzejnika podaje sie przy 90. wiec dalej nie rozumiem
dzialania "pogodowki",oszczedzamy na obnizaniu zurzycia gazu w czasie gdy
swieci slonko tracac na efektywnosci oddawania ciepla z grzejnikow... byc
moze bilans jest dodatni ale napewno niewiele.


Błąd w rozumowaniu. Pogodówka nie słuzy do oszczędzania tylko dla
poprawy komfortu ogrzewania.

jak ktos napisal w dobie


powszechnego docieplania budykow,reakcja domu(wewnatrz) na pogode jest
praktycznie rzadna w czasie 1 doby,bo tak to nalezy rozpatrywac.


Zupełna bzdura. A docieplanie budynków wcale nie jest takie powszechne
bo nie zawsze jest potrzebne. Dobrze zbudowany i z dobrych materiałów
dom foliowania styropianem nie potrzebuje.


ogolnie wydaje mi sie ze pomysl zaczerpniety z cieplownictwa przemyslowego
gdzie mamy do czynienia z zupelnie innymi gabarytami(pojemnosc cieplna
samego 1 kotla 10 MW to pojemnosc cieplna kolo 100 domow jednorodzinnych!!!a
gdzie instalacja?)i tam reakcja na pogode moze miec jakies znaczenie ale w
domu???


To po co Ci c.o., jesli bez względu na pogodę masz w domu constans?
;)


jeszcze odnosnie modulacji plomienia-pogodowka tez nie ma tu nic do
gadania,jesli jest mroz,budynek potrzebuje wiecej ciepla wiec go odbiera z
grzejnikow,grzejniki studza kociol ktory darzac do zadanych warunkow (np 75
stopni ) zwieksza plomien....i nagle mamy juz ciepelko w domu i jeszcze do
tego super cieplo na zewnatrz(i nie mamy pogodowki zadnej) budynek
potrzebuje mniej ciepla (nie chlodzi  go tak zewnatrz) wiec piec darzac
dalej do zadanych warunkow (75) zmniejsza plomien bo nie ma takiego
odbioru..... to tak jak krecimy ciepla woda w termie z modulowanym
plomieniem,potrzebujemy wiecej cieplej wody,odkrecamy rosnie polmien ,mniej
cieplej ,plomien maleje
wiec cykacz eurostar czy jak mu tam,nie jest zly bo robi swoje czyli
utrzymuje 19 stopni w domu i nie patrzy co w prognozie pogody
ufff...nie wiem czy dobrze ale tak sądze,pozdrawiam ;)


Dzwonią w sąsiednim kościele.


Źródło: topranking.pl/1558/pogodowka,do,kotla,po,co.php


Temat: Zysk energetyczny rekuperatora
In article <b306h6$2a@flis.man.torun.pl, "Grzegorz" <grzeg@ab-byd.edu.plsays:

       Panowie, źle stawiacie sprawę. O wydajności można (i trzeba)
dyskutować, jeżeli chodzi np. o pompy ciepła - tu decydować powinien TYLKO
rachunek ekonomiczny (inwestycja, eksploatacja) - dla budynku ostatecznie
jest wszystko jedno, jakie będzie źródło ciepła.
       Rekuperator daje dwie rzeczy:
1. oczywiście oszczędność energii - albo "wejdzie" do domu powietrze -20,
albo, w najgorszym wypadku, niech będzie te +8 stopni; ale "wejść" musi
2. polepszenie wentylacji, a tym samym zwiększenie komfortu (czyli mamy
"wartość dodaną"); przy szczelnych oknach nie jest to bez znaczenia
       Ja myślę jeszcze nad połączeniem rekuperatora z DGP z kominka. Ale
oczywiście nie rezygnuję z klasycznego CO...
pozdrawiam
Grzegorz

PS.
Moim skromnym zdaniem w małych domkach jednorodzinnych pompa cieplna jest
nieekonomiczna (popatrzcie na zestawienie kosztów ogrzewania w styczniowym
Muratorze). A nad rekuperatorem myślę...


Zgadzam sie z przedmowca... Przy czystym rachunku ekonomicznym rekuperator przynosi
straty poniewaz:
1. bez rekuperatora, wentylacja grawitacyjna (lub jej brak....): straty ciepla na wentylacje
zblizone do zera, (no niech bedzie 10%)
2 bez rekuperatora, wentylacja mechaniczna, straty ciepla ok. 50%
3 z rekupratorem, odzysk ciepla z wentylacji do 70%, czyli straty wypadkowe
15%, a wiec wiecej niz przy wentylacji grawir=tacyjnej, tyle ze ta wartosc dodana.....
Moze sie powtarzam, ale naprawde sporo ludzi mysli, ze rekuperatorem ogrzeje dom.
Podobnie jest z gruntowym wymiennikiem ciepla (nie mylic z pompa ciepla),
tyle ze tu jest czysty zysk przy klimatyzacji, a i przy rekuperacji tez bilans troche lepszy
ale praktycznie nigdy dodatni.
PB


Źródło: topranking.pl/1558/zysk,energetyczny,rekuperatora.php


Temat: Gorąco na "Południu" -koszty ciepła.
Kolejnym przyczynkiem do prowadzonej tu dyskusji niech będzie
dyskusja na temat współczynników wyrównawczych stosowanych przy
rozliczaniu opłat za CO. Jest to instrument często wykorzystywany
przez zarządy spółdzielni do „kupowania” sobie poparcia ze strony
członków spółdzielni. Niektórym „zasłużonym” dla zarządu członkom
przyznaje się te współczynniki korzystniejsze niż innym i niż to
wynika to z położenia lokalu w budynku, A innym, jak w przypadku
Południa – Księgowemu, annie-sarze czy zek1000 dowala się takie, aby
ich skubać!

Przy okazji dyskusji o podzielnikach padają opinie o celowości w
ogóle używania tego szmelcu i jedną taką opinię wklejam z forum o
wspólnotach mieszkaniowych z Gazety Wyborczej. Mam nadzieję, że
autor tej wypowiedzi, netekar, nie będzie mi miał tego za
złe. A oto ta wypowiedź:

„10.12.09, 17:20 Odpowiedz
Po to jest norma PN-EN-834 na podzielniki określająca m.in. że przy
zastosowaniu tego badziewia, grzejniki powinny być wyposażone w
głowice zaworów niepozwalające obniżyć temp. niżej jak 16 stopni.
Kwestia przenikania ciepła przestaje mieć wtedy decydujące i
znaczące znaczenie w ogólnym bilansie cieplnym ( brak nadmiernie
wyziębionych pomieszczeń).
Minimalne różnice w zużyciu ciepła jakie wtedy powinny występować
wynikają tylko i wyłącznie z odmiennych zachowań użytkowników
lokali. Rozliczanie podzielnikowe w takim wypadku mija się z celem
bo jest tylko i wyłącznie nienależnym nabijaniem kabzy cwaniakom.
Opisało już ten problem wielu mądrzejszych ode mnie, mających tytuły
dłuższe niż nazwiska. Wiem że zaraz znajdą się malkontenci, że tytuł
o niczym nie świadczy itp.
Niestety, dotychczasowa praktyka pokazuje że ci z tytułami mieli i
mają rację.”

Ciekawe, co teraz napisze niejaki Szuman-2, który tak zaciekle w tym
wątku broni prawidłowości rozliczeń CO na Południu oraz samej idei
instalowania podzielników. Z wypowiedzi netekara wynika, że
wystarczy dać dobre zawory na grzejnikach aby zrezygnować z
podzielników, nie skłócać ludzi, nie nabijać kabzy cwaniakom, nie
rujnować budynków.
Podaję link do tego forum:
forum.gazeta.pl/forum/w,523,103711644,,Wspolczynniki_wyrownawcze_rozliczania_CO.html?v=2&wv.x=2

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,68,104152674,104152674,Goraco_na_Poludniu_koszty_ciepla_.html


Temat: Koszt ogrzania domu na przełomie roku
  BrunoJ pisze:


eee tam, no to pisz tak od razu. Bo jeszcze ktos pomysli ze to sa _calkowite_
koszty Twojego ogrzewania. Jakbys grzal tylko kominkiem to bys napisal ze
dostales rachunek 100zl za oplaty stale i pytal czy to dobry wynik?


        Ale napisałem przecież że nie paliłem w kominku, prawda ?


Wobec powyzszego Twoj oryginalny post to zwykle draznienie ludzi.


        Nie miałem zamiaru nikogo drażnić. W tym zresztą kontekście każdy mail
może kogoś drażnić, bo w treści zawsze można się do czegoś doczepić.


no widzisz, i kolejne podgrzewacze. Poza kuchnia to nie wiem czy maja wieksze
znaczenie, chociaz to juz zalezy jakie masz kompy i ile cali plazmy. U mnie
laptop ciepla praktycznie nie wydziela ;)


        Podejrzewam że udział urządzeń elektrycznych ma coraz większe znaczenie
w bilansie cieplnym domu. Im lepiej ocieplony dom, tym więcej tego
ciepła w nim zostaje przez co jest mniejsze zapotrzebowanie na ciepło z
ogrzewania. Osobiście szacuję, że 15% ciepła w moim domu bierze się
właśnie stąd. Innych źródeł nie liczę, bo tak jak już wielokrotnie
pisałem, kominka używam sporadycznie. Dwa wieczory w miesiącu średnio.


Rozumiem ze tylko zgrywasz sie na idiote? bo po wywodach w innych postach


        Nie przesadzaj, nie zgrywam się na idiotę. To mój pierwszy sezon
grzewczy w którym to ja płacę PGNiG, wcześniej mieszkałem w bloku. Skąd
mam wiedzieć ? Z tego co ludzie piszą, wynika bardzo szerokie zakresy
kosztów. Poza tym przy okazji chcę ocenić już coś, co mnie po prostu
ciekawi - czyli jaki element domu tudzież jaki sposób jego eksploatacji
ma wpływ na ekonomię ogrzewania. Tak, teraz uważam że nie płacę dużych
rachunków za gaz i się cieszę. Owszem, mam relatywnie większe zużycie
prądu ale wynika ono z głupawych rozliczeń prognozowanych. Tak jak w
lecie i na początku jesieni się "doklimatyzowywałem", to z tamtego
okresu naliczyli spore prognozy na przyszłość. Prądu miesięcznie (na
podstawie wskazań licznika) zużywam jakieś 300PLN.


eksperyment - podczas nastepnego takiego mroznego miesiaca wylacz kominek i
pozatykaj rozprowadzenie, rozszczelnij okna. Wtedy napisz ile miesiecznie
wyszlo. Bedziesz mogl sie dowartosciowac ze dobrze wydales kase w odpowiedni
system ogrzewania. A jednoczesnie inni beda mieli odniesienie na ile
wspolczesna technologia samego budynku (dach, sciany, podlogi) jest lepsza od
starej, lub starej 'odswiezanej'.


        Czytasz moje posty ? :) Ile razy mam pytać gdzie to ja niby napisałem o
kominku z rozprowadzeniem ? Jasno pisałem (aczkolwiek nie w tym wątku)
że nie używam ostatnio kominka, bo mi się nie chce sprzątać w związku z
tym. Kominek mam zwykły, rekreacyjny, niewielki (10 albo 11kW).


Nie obrazaj sie, powyzsze pisalem w afekcie. Nie czytajac wszystkich postow od
razu naprawde uwierzylem ze masz takie zuzycie TYLKO na gazie.


        Bo w zakresie w jakim to możliwe, ogrzewanie domu realizowane jest
tylko przez gaz. Nie dogrzewałem domu kominkiem - no, może napaliłem w
nim dwa wieczory mokrą brzozą; bardziej było widać że coś się pali niż czuć.


Źródło: topranking.pl/1558/koszt,ogrzania,domu,na,przelomie,roku.php